Sztuka Doroty Masłowskiej
opowiada o parze młodych ludzi z Warszawy, którzy po hucznej imprezie i
narkotykowych eksperymentach wyruszają w podróż po Polsce, udając Rumunów
Dżinę i Parchę. Ale nie o fabułę chodzi. Dramat Masłowskiej,
najwybitniejszej pisarki młodego pokolenia, rozgrywa się w warstwie
języka. Zlepek gagów, koślawych zwrotów, językowych błędów,
telewizyjnego bełkotu pokazuje emocjonalną i intelektualną pustkę
bohaterów. To także "relacja na żywo" z polskiego kompleksu niższości,
który kompensujemy stereotypami Rumuna, Ruska, Cygana, pedała czy
wieśniaka