Czy pigułki trzeba się bać? I czy antykoncepcja jest tylko sprawą kobiet?
26 września obchodzimy Dzień Antykoncepcji. Dla prowadzących audycję "Kochaj się długo i zdrowo" była to doskonała okazja, żeby porozmawiać o sposobach zapobiegania ciąży.
Metody dzielimy się na naturalne i nienaturalne - tłumaczył dr Tomasz Leonowicz - ginekolog i seksuolog. - Czym się różnią? Skutecznością. Tzw. kalendarzyk małżeński jest skuteczny. Tylko u 60 par na 100, które go stosują - dodał.
Dr Leonowicz mówił, że metody naturalne są zawodne - wpływ na temperaturę ciała kobiety czy konsystencję śluzu może mieć cały szereg czynników - począwszy od zdenerwowania, początków grypy, pomyłki w rachunkach. I co z tego wychodzi? Kolejna ciąża.
Prowadzący audycję Ewa Wanat i dr Andrzej Depko tłumaczyli też (odpowiadając na zarzuty z maili), że nie są rzecznikami nienaturalnych skutków stosowania środków antykoncepcji - Są kobiety, u których przyjmowanie środków hormonalnych wywołuje skutki uboczne - zaznaczyła trzeźwo Ewa Wanat.
- Nie ma preparatów, które są obojętne dla naszego organizmu. Dobry środek antykoncepcyjny to taki, który nie zaburza codziennego funkcjonowania organizmu - mówił Leonowicz - Antykoncepcja to nie tylko pigułki. Są plastry, krążki dopochwowe, hormony można podawać domięśniowo czy w formie implantów wszczepianych pod skórę - tłumaczył lekarz.
Antykoncepcja to nie tylko sprawa kobiet - jest zabieg wazektomii, który polega na podwiązaniu nasieniowodów. W Polsce dochodzi do niego bardzo rzadko ze względu na zapis, że pozbawianie kogoś płodności jest karalne. Poza tym zabieg ten jest metodą, którą trudno odwrócić. Rewazektomia jest trudna.
Pigułka dla mężczyzn? Prowadzone są prace nad szczepionką, która powodowałaby ubezpłodnienie na pół roku. Na razie nie wychodzi jednak z etapu doświadczeń. Nie wiadomo, jak będzie reagował organizm i czy np. dłuższe stosowanie nie spowoduje trwałej bezpłodności.
Prowadzący milionowy raz powtórzyli - stosunek tzw. przerywany nie jest uważany za metodę antykoncepcyjną.