http://bi.gazeta.pl//i/obrazki/gamecorner/2009/GC09googleB.gifhttp://bi.gazeta.pl//i/obrazki/gamecorner/2009/GC09googleB.gifhttp://bi.gazeta.pl//i/obrazki/gamecorner/2009/GC09google.gif

Czy to, co robię jest ok.? Bo nie mam pewności...

opr. dżek
2010-02-15, ostatnia aktualizacja 2010-02-15 11:05

Seksualność jak mało która dziedzina życia obarczona jest ładunkiem niepewności - czy jestem normalny, czy to co robię mieści się w normie, czy inny też tak żyją?

Od lutego audycja "Kochaj się długo i zdrowo" będzie nadawana nie w środy, a w czwartek o godz. 22

Jeden ze słuchaczy w długim liście przysłanym do prowadzących audycję "Kochaj się długo i zdrowo" w radiu TOK FM pytał, czy jest styl życia jest prawidłowy. Od kilku lat utrzymuje związki emocjonalno-seksualne z kilkoma kobietami. One wiedzą o sobie wzajemnie i wydaje się, że wszystkich satysfakcjonuje ten układ. Słuchacz radia nie ma jednak pewności, że nie lamie zasad powszechnie panujący. - Tu nie ma problemu. Społeczeństwo chciałoby wszystko zaszufladkować i ustalić, co jest dobre, a co złe. Gdyby Pan miał problem, to by wiedział że go ma - tłumaczył seksuolog - Społeczeństwo ewoluuje. Zmienia się układ rodziny - są związki bez dzieci, są związki, które mają dzieci, ale nie mają ślubu, są związki otwarte, w których nie dochowuje się sobie wierności, związki, kiedy żyje się osobno w dwóch domach. Społeczeństwo musi nadążać za zmianami. To najlepiej widać w seksuologii. Dla nas ważniejsza jest norma partnerska - tłumaczył dr Andrzej Depko powtórzył kolejny raz, że społeczeństwo się zmienia i inne obowiązują normy. - Jeżeli ten pan potrafi wytworzyć satysfakcjonującą więź z kilkoma kobietami i wszyscy są szczęśliwi, to jest to norma tolerowana - tłumaczył seksuolog.

Ewa Wanat zapytała, co by było, gdyby to kobieta tworzyła związki z kilkoma mężczyznami i czy jej środowisko byłoby w stanie zaakceptować jej sposób na życie. Jaka jest odpowiedź na to pytanie?

Posłuchaj...