http://bi.gazeta.pl//i/obrazki/gamecorner/2009/GC09googleB.gifhttp://bi.gazeta.pl//i/obrazki/gamecorner/2009/GC09googleB.gifhttp://bi.gazeta.pl//i/obrazki/gamecorner/2009/GC09google.gif

Swingersi cz. 2: czy to nie zniszczy naszego związku?

opr. dżek
2010-02-15, ostatnia aktualizacja 2010-02-15 14:40

Wymiany partnerów tak rozpaliły słuchaczy radia TOF FM, że prowadzący musieli kontynuować temat sprzed tygodnia.

Od lutego audycja "Kochaj się długo i zdrowo" w radiu TOK FM od lutego nadawana jest w czwartki, nie środy

- Czy bycie swingersem nie jest niebezpieczne dla związku? Może dochodzić przecież do krzyżowania nowych par i rozbicia związku. To igranie z naszymi emocjami, cielesnością. Tkwi w nas człowiek XIX-wieczny - pytał jeden ze słuchaczy.

- Pojawiają się różne interakcje i jedna ze stron może nie wytrzymać. Swingowanie to test na dojrzałość. Obydwoje dojrzeli do takiej formy zachowań, to że teraz chwalą sobie nie znaczy, że układ się nie rozpadnie za jakiś czas - tłumaczył dr Andrzej Depko, seksuolog odpowiadający na pytania słuchaczy - Ale rozpadają się tez związki, w których taka forma zachowań seksualnych się nie pojawiła nigdy - dodał.