http://bi.gazeta.pl//i/obrazki/gamecorner/2009/GC09googleB.gifhttp://bi.gazeta.pl//i/obrazki/gamecorner/2009/GC09googleB.gifhttp://bi.gazeta.pl//i/obrazki/gamecorner/2009/GC09google.gif

Punkt G: tajemnica, która daje kobiecie przyjemność

opr. dżek
2010-03-02, ostatnia aktualizacja 2010-03-02 11:11

Jedni szukają punktu G jak świętego Graala, inni powątiewają, czy takie coś w ogóle istnieje - w audycji "Kochaj się długo i zdrowo" można się dowiedzieć od specjalisty, jaka jest prawda.

Co to jest punkt G (punkt Graffenerga) i czy istnieje, ponieważ pojawiły się w prasie artykuły, że naukowcy ustalili, że nie ma czegos takiego. - Jestem zwolennikiem faktu anatomicznego, że punkt G istnieje - mówił dr. Andrzej Depko, seksuolog, który razem z Ewą Wanat występuje w programie "Kochaj się długo i zdrowo" w radiu TOK FM.

- Punkt G to struktura anatomiczna z tkanki gąbczastej, zlokalizowana na przedniej ścianie pochwy, która sąsiaduje z pęcherzem moczowym. Ujście cewki moczowej i przednia ściany pochwy są rozdzielone poduszeczką tkanki gąbczastej, która ma zdolność do powiększania swojej objętości do powiększania się pod wpływem napływającej krwi - tłumaczy dr Andrzej Depko, seksuolog.

Tłumaczy też długi i szczegółowo tłumaczył, w jaki sposób można go znaleźć. I ile przyjemności może to dać kobiecie.