http://bi.gazeta.pl//i/obrazki/gamecorner/2009/GC09googleB.gifhttp://bi.gazeta.pl//i/obrazki/gamecorner/2009/GC09googleB.gifhttp://bi.gazeta.pl//i/obrazki/gamecorner/2009/GC09google.gif

Dowgielewicz: Wydajemy dobrze

Rozmawiał Jacek Żakowski
2009-01-23, ostatnia aktualizacja 2009-01-23 00:00
Mikołaj Dowgielewicz
Mikołaj Dowgielewicz
Fot. Wojciech Olkuśnik / AG

- Wśród 14 z 27 krajów UE, które korzystają z pomocy unijnej, jesteśmy na trzecim miejscu - to bardzo dobry wynik. Nie ma powodów do niepokoju, ale nie ma też powodu samozadowolenia - powiedział w "Poranku Radia TOK FM" szef Urzędu Komitetu Integracji Europejskiej Mikołaj Dowgielewicz

POSŁUCHAJ
Jacek Żakowski: Jak naprawdę wygląda absorpcja środków unijnych? Czy Polska posuwa się tu zgodnie z jakimś planem? Skąd wzięły się związane z tym niepokoje?

Mikołaj Dowgielewicz: Myślę, że to jest temat zastępczy, wywołany politycznie. Jest stały monitoring, Rada Ministrów rozmawia o tym co tydzień. Premier Tusk równo przepytuje wszystkich ministrów - bo to nie jest kwestia jednego resortu. Żeby realnie spojrzeć, jak Polska sobie radzi, trzeba powiedzieć tak: w latach 2004 - 2006 Polska wykorzystała 100 proc. środków. Obecną perspektywę finansową będziemy oceniać w 2015 r.

Jacek Żakowski: Tak, ale czy jest jakiś plan, z którym można łatwo kontrolować, jak idzie wydawanie?

Mikołaj Dowgielewicz: Tak, są zestawienia Ministerstwa Rozwoju Regionalnego. Wszystko się dzieje we właściwym tempie. Wśród 14 z 27 krajów UE, które korzystają z pomocy unijnej, jesteśmy na trzecim miejscu - to bardzo dobry wynik. Dwa pierwsze kraje to kraje o wiele mniejsze. Nie ma powodów do niepokoju, ale nie ma też powodu samozadowolenia. Są bariery, które musimy zlikwidować; część z nich wynika z tego, że KE ma ogromną ilość projektów do akceptacji.

Jacek Żakowski: Będą zaliczki?

Mikołaj Dowgielewicz: Jest propozycja Ministerstwa Rozwoju, spodziewam się rozstrzygnięcia w najbliższych dniach.

Jacek Żakowski: Komisja się zgodzi?

Mikołaj Dowgielewicz: Myślę, że tak, to wszystko jest w duchu ratowania europejskiej gospodarki. Polski plan ratunkowy opiera się w dużej mierze na wykorzystaniu środków unijnych i przede wszystkim szybszym uwalnianiu środków unijnych.

(...)