http://bi.gazeta.pl//i/obrazki/gamecorner/2009/GC09googleB.gifhttp://bi.gazeta.pl//i/obrazki/gamecorner/2009/GC09googleB.gifhttp://bi.gazeta.pl//i/obrazki/gamecorner/2009/GC09google.gif

Nowak: Dowgielewicz trochę się pospieszył

Rozmawiała Dominika Wielowieyska
2009-06-17, ostatnia aktualizacja 2009-06-17 12:02
Sławomir Nowak
Sławomir Nowak
Fot. Wojciech Olkuśnik / AG

Ze Sławomirem Nowakiem, szefem gabinetu politycznego premiera, rozmawiała w "Poranku Radia TOK FM" Dominika Wielowieyska

Sławomir Nowak: Minister Dowgielewicz wczoraj w Brukseli, pewnie pod wpływem atmosfery brukselskiej, trochę się pospieszył, dlatego, że nie ma jeszcze formalnej decyzji rządu w sprawie polskiego komisarza w UE.

Dominika Wielowieyska: A kiedy będzie?

Sławomir Nowak: Na to jeszcze jest czas, na takie formalne zgłoszenie mamy jeszcze kilka miesięcy. Bez wątpienia Janusz Lewandowski jest najpoważniejszym dzisiaj kandydatem do teki komisarza w Komisji Europejskiej, dlatego że Polska stara się o którąś z ważnych tek gospodarczych. Tutaj nasz głos jest jednobrzmiący, nie ma żadnego rozdźwięku, natomiast w grze pozostają kandydaci rezerwowi - Danuta Hubner i Jacek Saryusz-Wolski. W zależności od tego co, w trakcie negocjacji Polaków z innymi Europejczykami, z tej wielkiej europejskiej układanki wyjdzie, będziemy musieli dostosować swojego kandydata. To nie jest tak, że można tekę przykroić do człowieka, trzeba znaleźć człowieka do odpowiedniej teki.