Jacek Żakowski: Wczoraj José Manuel Barroso wygłosił swój program wyborczy, ubiegając się o reelekcję na stanowisko szefa Komisji Europejskiej. Dostanie to stanowisko?
Mikołaj Dowgielewicz: Wszystko wskazuje na to, że dostanie to stanowisko.
Jacek Żakowski: Bo na razie brakuje mu jeszcze sporo głosów.
Mikołaj Dowgielewicz: Tak, z tym że wydaje się, że jest pewna ewolucja poglądów w rodzinie socjalistycznej, w tej sprawie. I jest też kilka ważnych rządów socjalistycznych w Europie, takich jak rząd hiszpański czy rząd brytyjski, które mocno popierają Barroso i w związku z tym myślę, że wynik głosowania będzie dla niego pozytywny. To zresztą będzie bardzo ciekawy dzień w Europie, 15 września, kiedy będzie przemówienie programowe Jerzego Buzka w Strasburgu, jednocześnie debata nad przyszłością José Manuela Barroso i 16 września będzie głosowanie w sprawie Barroso.
Jacek Żakowski: Polska jak rozumiem popiera pana Barroso?
Mikołaj Dowgielewicz: Polska popiera pana Barroso i chodzi nam przede wszystkim o to, żeby ta dyskusja, która jest zła dla instytucji wspólnotowych, została przerwana. Abyśmy mieli jasność co do tego, że jest Komisja Europejska, która w trakcie kryzysu, w trakcie kiedy mamy ważne wyzwania w polityce zagranicznej, kiedy wchodzi w życie nowy traktat, że ta komisja po prostu istnieje i ma swojego szefa.