http://bi.gazeta.pl//i/obrazki/gamecorner/2009/GC09googleB.gifhttp://bi.gazeta.pl//i/obrazki/gamecorner/2009/GC09googleB.gifhttp://bi.gazeta.pl//i/obrazki/gamecorner/2009/GC09google.gif

Druga noc pielęgniarek pod Kancelarią Premiera

TOK FM, mar, met, IAR, PAP
2007-06-20, ostatnia aktualizacja 2007-06-21 00:00
Pielęgniarki przed kancelarią premiera
Pielęgniarki przed kancelarią premiera
Fot. Kuba Atys / AG

To druga noc pielęgniarek pod Kancelarią Premiera. Na nocleg na ulicy zdecydowało się około 100 z nich. W ciągu dnia dołączyło do nich kilku górników z Wolnego Związku Zawodowego "Sierpień 80". Według związkowców ze Śląska wyjechały jeszcze trzy autokary z górnikami, ale te posiłki nie pojawiły się pod kancelarią. Cztery pielęgniarki okupują jedno z pomieszczeń Kancelarii Premiera. Przewodnicząca Związku Pielęgniarek i Położnych powiedziała, że pozostanie tam, dopóki nie zostaną spełnione postulaty związku.

Noc pielęgniarek pod Kancelarią Premiera- wideo

- Pielęgniarki zamierzają protestować przed kancelarią premiera nawet do 27 czerwca - takie zgłoszenie przekazały do warszawskiego urzędu miasta. Osoby, które zostaną na noc przed gmachem Urzędu Rady Ministrów mają do dyspozycji kilka namiotów oraz koce i karimaty. Protestujący zaopatrzeni są też w suchy prowiant i wodę.

Zapowiadają, że nie zakończą akcji, dopóki nie spotka się z nimi premier Jarosław Kaczyński. Rzecznik rządu Jan Dziedziczak powiedział, że "jeśli na szczyt do Brukseli uda się prezydent, premier prawdopodobnie zaprosi w czwartek po południu na spotkanie przedstawicieli związków zawodowych i organizacji pracodawców reprezentowanych w Komisji Trójstronnej". O takie spotkanie zaapelowało do premiera prezydium Komisji. Pielęgniarki zdecydowanie odpierają zarzuty o upolitycznienie protestu. Zapewniają, że w tej chwili jedynym ich celem jest spotkanie z szefem rządu. Dodają, że jeśli dojdzie do rozmów z rządem, to natychmiast zaprzestaną protestu i opuszczą miejsce przed kancelarią.

Wieczorne rozmowy

W środę wieczorem odbyło się w Centrum Komunikacji Dialog w Warszawie spotkanie Komisji Trójstronnej w sprawie kryzysu w służbie zdrowia. Stronę rządową reprezentowała minister pracy Anna Kalata.

"Przyjechaliśmy z dobrymi intencjami i chęcią pomocy rządowi w rozwiązaniu problemów służby zdrowia" - powiedział dziennikarzom przewodniczący Ogólnopolskiego Porozumienia Związków Zawodowych, Jan Guz. Dodał, że wszystkie centrale związkowe wzywają rząd do jak najszybszego rozpoczęcia rozmów z pracownikami służby zdrowia.

Górnicy: Rząd stał się dla nas damskim bokserem

- Użycie tak dużych sił policyjnych wobec kobiet jest niedopuszczalne, szczególnie, że wcześniej nie podjęto negocjacji z protestującymi pielęgniarkami. Tylko słabi mężczyźni rozmawiają z kobietami za pomocą pałki policyjnej. Polski rząd stał się dla nas damskim bokserem - podkreślił Jakub Puchan z "Sierpnia 80".

Proszą o pomoc europosłów i rozważają wspólny strajk

Wyjaśnił, że jego związek oraz Polska Partia Pracy, jako organizacje współpracujące z obecną w PE frakcją Konfederacja Zjednoczonej Lewicy/Nordycka Zielona Lewica, poprosiły już szwedzkich eurodeputowanych o potępienie polskiego rządu, m.in. za użycie siły wobec protestujących oraz brak dialogu społecznego.

Przewodniczący "Sierpnia 80", Bogusław Ziętek, powiedział, że związki zawodowe powinny rozważyć przygotowania do strajku generalnego. - Tylko działając razem pracownicy służby zdrowia, nauczyciele i górnicy mogą skutecznie przeciwstawić się władzy, która nie ma zamiaru rozwiązywać najważniejszych problemów społecznych - ocenił.

- Zamiast tym, rząd Kaczyńskiego zajmuje się intrygami politycznymi, lustracją i urządzaniem nagonki na kolejne grupy zawodowe. Zamiast solidarnego państwa mamy państwo policyjne - podkreślił Ziętek.

Wszyscy witani brawami

Przed Kancelarię Premiera przez cały dzień przybywali nowi protestujący, w tym też lekarze. Przed budynkiem było kilkaset osób. Wszyscy witani byli brawami i uderzeniami butelek o butelki.

Jeden z przechodniów wręczył pielęgniarkom bukiet białych róż. Niektórzy kierowcy, przejeżdżający obok gmachu kancelarii, na znak solidarności z protestującymi, włączają klakson.

Oprócz pikietujących w okolicach kancelarii gromadziło się też wielu warszawiaków. Momentami dochodziło do przepychanek, np. grupa emerytów krzyczała do pielęgniarek, że służba zdrowia "wyciąga od nich łapówki". Zgromadzeni lekarze apelowali, aby nie wdawać się w takie dyskusje.

Pomóżcie pielęgniarkom z kancelarii!

Grażyna Gaj z zarządu krajowego komitetu protestacyjno-strajkowego Ogólnopolskiego Związku Pielęgniarek i Położnych zaapelowała do posłów i senatorów, którzy mogliby wejść do kancelarii premiera, by dostarczyli żywność i leki dla czterech pielęgniarek, które od wtorku przebywają w tym budynku.

  • a lekarze zawsze się podepną sznicel4 20.06.07, 15:38

    pod cudze sprawy chcąc upiec za frajer swoją pieczeń. Biedni bez kasy i bezwidoków na przyszłość. »

  • Re: Górnicy jadą pomóc pielęgniarkom rosomak 20.06.07, 17:51

    Według niektórych opinii wygłaszanych na tym forum policja powinna wlać porządnie górnikom, a nawet powinna dostać przeciwko nim ostre naboje. Tylko niech mi ktoś odpowie dlaczego mają to »

  • Dość już! Trzeba skończyć z rządami clownów!! marych 20.06.07, 19:33

    Cierpliwość narodu się skończyła! Zbyt długo tolerowaliśmy złodziejskie rządyfaszystowskich prostaków! Czas wyjśc na ulice i pomóc panom rządzącym odejśc, bo sami tego nie zrobią.Zbyt duże »