Dwanaście osób, w tym trzy ciężko, zostało rannych w zderzeniu autobusu podmiejskiego linii 710 z lokomotywą. Do wypadku doszło na przejeździe kolejowym w podwarszawskim Konstancinie-Jeziornie.
- Wszystko wskazuje na to, że to kierowca był winny, bo to autobus wjechał w bok lokomotywy, ale na oficjalne informacje trzeba poczekać - powiedział w TVN24 Marcin Szyndler ze stołecznej policji.
Obrażenia odniosło 12 osób. Trzy są ciężko ranne, ich życiu według lekarzy nie zagraża niebezpieczeństwo. W szpitalu pozostaje 10 osób.
Do zdarzenia doszło około godz. 21. Na miejsce wypadku zostały wysłane jednostki ratownicze i policji. - Jest wiele jednostek straży pożarnej i wiele karetek - pisze na Alert24 czytelnik Adam.
- Pojazdy zderzyły się na bocznicy kolejowej wiodącej do elektrowni Siekierki - powiedział radiu TOK FM Paweł Frątczak, rzecznik straży pożarnej
Lokomotywa zatrzymała się około 100-150 metrów dalej - relacja na Alert24
"Autobus jechał w kierunku Warszawy" - pisze na Alert24 czytelnik KZK. "Gdy przejeżdżał przez tory kolejowe, został uderzony przez lokomotywę jadąca od strony Siekierek. Lokomotywa uderzyła w przód z prawej strony i zatrzymała się około 100-150 metrów dalej. Przód autobusu jest całkowicie zniszczony. Całe szczęście, że autobus nie wracał z Warszawy, bo wtedy jechałoby nim dużo więcej ludzi". Według naszego czytelnika podobne wypadki już wcześniej zdarzały się w tym miejscu. "Ciekawie, kiedy będzie tam sygnalizacja świetlna" - pyta KZK.