Masz zdjęcia lub filmy z godziny zaciemnienia? Prześlij je na Alert24 To będzie jednak kontrolowana awaria światła. Na godzinę, ciemność spowije 82 państwa, prawie 2500 miast, w tym 65 stolic. O 20.30 zgasną iluminacje na słynnych budynkach, ale też światła w firmach i instytucjach publicznych.
Ciemno, ale bezpiecznie Do akcji zaproszeni są też wszyscy mieszkańcy. Dobry przykład chce dać warszawski ratusz. - Wyłączy się Pałac Kultury i Nauki, wyłączą się iluminacje warszawskich mostów - wylicza Agnieszka Kłąb, ze stołecznego ratusza - Wyłączy się również Zamek Królewski, czy mury na Starym Mieście. W Warszawie ponad tysiąc budynków w sobotę straci na godzinę oświetlenie.
- Akcja ma nas nauczyć oszczędzania - mówią organizatorzy. - Spada średnio dziesięć procent energii, to dane z poprzednich akcji - zapewnia Agnieszka Sznyk, z organizacji ekologicznej WWF Polska, która koordynuje akcję.
- Miasto gaśnie, ale będzie bezpiecznie, zapewnia prezydent Poznania Ryszard Grobelny. - To nie jest żadne zagrożenie, bo oświetlenia ulicznego nie wyłączymy.
Energetycy: takie akcje utrudniają nam pracę Pełne szlachetnych intencji akcje edukacyjne, mogą być ryzykowne. - Gdyby wszyscy wzięli sobie do serca akcję "Godzina dla Ziemi', to moglibyśmy mieć niezłą awarię - mówią energetycy. Na szczęście żaden kraj biorący udział w akcji nie jest aż tak zdyscyplinowany.
- Takie akcje trochę nam utrudniają pracę, bo mogą zakłócić pracę systemu - przyznaje rzecznik Polskich Sieci Elektroenergetycznych, Dariusz Chomka i dodaje, że w tym przypadku PSE nie przewiduje zagrożeń. Przyznaje jednak, że energetycy przygotowują się już do godzinnego oszczędzania energii. - Bo energia elektryczna, to nie jest taki towar jak ropa czy gaz. Jej się nie da magazynować. Więc musi być zużyta zaraz po wytworzeniu.
A na wszelki wypadek operatorzy systemów energetycznych w całej Europie zalecają, by nie trzymać się sztywno godzin wyłączenia i włączenia światła. Najlepiej zgasić światło już na całą noc. A to będzie krótka noc, bo z soboty na niedzielę przestawiamy zegarki.
Oszczędności to na tej godzinie nie będzie Energetycy prostują zapewnienia ekologów i podkreślają, że dzisiejsza akcja, to bardziej symbol i edukacja niż wymierne oszczędności. - W ubiegłym roku nie zauważyliśmy szczególnej zmiany w zużyciu energii. - przyznaje Piotr Grzejszczak, z RWE Polska. Godzina zaciemnienia nic nie oznacza też dla elektrowni. - Taka sama ilość energii zostanie wyprodukowana - powiedział Jacek Michel, rzecznik prasowy Elektrowni Bełchatów. Co się stanie z nadwyżką, która - w wyniku "Godziny dla Ziemi" pojawi się chwilowo w systemie przesyłowym? Przepłynie przez kable i zniknie. Można więc zaryzykować stwierdzenie, że się zmarnuje.
Okazuje się też, że po zakończeniu akcji włączenie wielu odbiorników będzie się wiązało z dużym zużyciem energii. Tak jest w przypadku świetlówek. - W momencie rozruchu potrzebują dużo energii, a w trakcie świecenia zużycie spada - wyjaśnia Łukasz Zimoch, rzecznik Vattenfall Poland, producenta energii.
W Polsce światło zgaśnie w około 30-tu miastach, m.in. w Warszawie, Wrocławiu czy w Poznaniu, ale do akcji przyłączyły się mniejsze miasta, jak Gryfice, Płoty, Racibórz czy Witnica. A w tym roku i tak w Polsce akcja może nie przynieść oczekiwanych skutków. Bo Polacy może i wyłączą światło o 20.30, ale wcześniej przez dwie godziny zużyją wyjątkowo dużo energii. Po 18-tej zaczyna się mecz Polska - Irlandia.