http://bi.gazeta.pl//i/obrazki/gamecorner/2009/GC09googleB.gifhttp://bi.gazeta.pl//i/obrazki/gamecorner/2009/GC09googleB.gifhttp://bi.gazeta.pl//i/obrazki/gamecorner/2009/GC09google.gif

Rondo Wolnego Tybetu jeszcze możliwe

Agnieszka Trojanowska-Bis, Radio TOK FM
2009-06-06, ostatnia aktualizacja 2009-06-06 15:42

Fot. Kuba Atys / AG

Zabiorą 'wolność', a zostawią słowa 'rondo' i 'Tybet'. To jeden z prawdopodobnych scenariuszy ciągnącej się od ponad pół roku sprawy. Dlatego zwolennicy nazwy "Rondo Wolnego Tybetu apelują, nie tylko do mieszkańców Warszawy, by pisali listy do radnych i dodawali im odwagi.



Początkowo nic nie wskazywało na problemy. Z pomysłem nadania nazwy "Rondo Wolnego Tybetu" skrzyżowaniu ul. Kasprzaka z al. Prymasa Tysiąclecia w Warszawie wystąpili w listopadzie ubiegłego roku radni warszawskiej dzielnicy Wola. Szybko jednak okazało się, że nazwa może zaszkodzić interesom gospodarczym Polski.

Radni wzięli sobie do serca pismo z Ministerstwa Spraw Zagranicznych, które negatywnie odnosiło się do nazwy "Rondo Wolnego Tybetu". Szybko pojawiły się zamienniki.- Zaproponowałam, żeby to było "Rondo Tybetu" - mówi w rozmowie z radiem Tok FM Mariola Rabczon, przewodnicząca Podkomisji ds. Nazewnictwa Ulic i dodaje - Zespół Nazewnictwa Miejskiego zaproponował kolejną nazwę - "Ulica Tybetańska".

Komisje się starają, ale zwolennicy "Ronda Wolnego Tybetu" nie chcą iść na kompromis. Te nazwy wypaczają pierwotną idee. Przecież nie chodzi o to, by nazwać rondo regionem geograficznym, bo Chińczycy zapraszają do Tybetu - zauważa Witek Hebanowski, szef Fundacji Inna Przestrzeń - A ważne, byśmy pokazali, że Tybet jest okupowany, że łamane są tam prawa człowieka.

Dlatego Fundacja Inna Przestrzeń zachęca do wysyłania maili do warszawskich radnych. - Dodajmy im trochę odwagi - mówi Hebanowski - Może zrozumieją, że najrozsądniejszym wyjściem jest nazwa "Rondo Wolnego Tybetu", która przecież weszła już do świadomości mieszkańców Warszawy.Adresy radnych znajdziemy na stronie ratujtybet.org.

Sprawa przeszła teraz do zaopiniowania przez Komisję Kultury, potem trafi już prosto na Radę Warszawy, gdzie będą nad nią głosowali radni. Na razie jednak nikt nie był w stanie podać nam przybliżonej nawet daty tego głosowania.

Pradopodobnie nie stanie się to przed kolejną wizytą duchowego przywódcy Tybetańczyków w Warszawie. 29 lipca ma on odebrać honorowe obywatelstwo miasta, które nadali mu stołeczni radni.

Przeczytaj także: Modlitwa przy Świątyni Opatrzności Bożej



Źródło: Tokfm.pl
  • Rondo Wolnego Tybetu jeszcze możliwe bravia40 06.06.09, 16:03

    Może aktywiści niech się rąbną w czoło i odwalą od nazewnictwa. Wystarczy już polityki, martyrologii i innych pierdół w tym mieście.Może spytajmy się mieszkańcó czy chcą takiego ronda. Chyba»

  • Rondo Wolnego Tybetu jeszcze raz... joachim.zbylud 06.06.09, 17:05

    dajcie już spokój z tymi politycznymi manifestacjami... skoro wolnego tybetu, to czemu nie antykomunistycznej opozycji kubańskiej, zwycięskich amerykańskich konfederatów czy podzielonej »

  • kiedyś to o nas się upominano, jestem za herby_hero 06.06.09, 21:18

    ratujtybet.org »