Kibice Lechii Gdańsk trzy lata temu obrzucili ciemnoskórych piłkarzy Pogoni bananami. Na boisko i bieżnię wokół niego poleciało kilka kilogramów owoców, niektóre trafiły pochodzących z Brazylii zawodników.
Kibice wydawali z siebie odgłosy przypominające małpy, tłum na trybunach skandował też faszystowskie hasło "Rudolf Hess naszym wzorem jest". Mimo, że w zajściu brała udział ogromna grupa kibiców udało się zidentyfikowac i postawić przed sądem tylko Bartosza T.
- Mimo czynności, nikogo innego nie udało się zidentyfikować - mówiła sędzia Beata Majkowska. - Wina oskarżonego, którego widać na zdjęciach jest bezsporna.
Tego typu czyny uderzają nie tylko w klub ale i w miasto i społeczeństwo - dodała sędzia - miasto, w którym doszło do takiego zajścia musi później borykać się z kosztami zniszczonych wiat, wybitych szyb, zniszczonych pociągów i wszystkich strat, które powodują wyładowujący swoje frustracje kibice.
- Mam nadzieję, że ktoś kto usłyszy ten wyrok zastanowi się trzy razy zanim zrobi coś podobnego - powiedziała na koniec sędzia Majkowska. - Szkoda tylko że najbardziej zainteresowany tego nie słyszy.
Bartosz T. na odczytaniu wyroku się nie pojawił.
Źródło: Tokfm.pl