O to, czy prezydent nie jest alkoholikiem Janusz Palikot pytał na konferencji prasowej w kwietniu. Zorganizował ją przed swoim domem na lubelskim Starym Mieście tuż po tym, jak w mediach pojawiła się informacja, że Kancelaria Prezydenta kupuje duże ilości tzw. "małpek", czyli alkoholu w miniaturowych butelkach. Poseł domagał się, żeby prezydent pokazał zaświadczenie lekarskie o tym, czy ma problem z alkoholem czy też nie.
Prokuratura Lublin - Północ w Lublinie sprawdzała, czy doszło do znieważenia głowy państwa, ale ostatecznie odmówiła wszczęcia śledztwa. Uznała, że nie będzie ścigać Palikota z urzędu, a Lech Kaczyński, jeśli zechce - będzie mógł wnieść do sądu prywatny akt oskarżenia.
Zażalenie na decyzję śledczych złożyli prawnicy prezydenta. Jak dowiaduje się Radio TOK FM, Lecha Kaczyńskiego reprezentuje znana w Polsce kancelaria radców prawnych i adwokatów z Sopotu, w której aplikację robi córka prezydenta, Marta. Prawnicy przesłali zażalenie do prokuratury, a ta dziś wysłała wszystkie dokumenty do Sądu Okręgowego. To sąd zdecyduje, czy odmowa wszczęcia śledztwa była zasadna czy też nie.
Śledztwa prokuratury w sprawie "małpek" Palikota i jego słynnej konferencji prasowej - na razie nie ma. Czy będzie? O tym zdecyduje Sąd Okręgowy w Lublinie.
Poseł Platformy Obywatelskiej poniósł już konsekwencje za swój happening z "małpkami" - komisja etyki poselskiej ukarała go niedawno upomnieniem. Stanowisko posłów z komisji Palikot skomentował krótko dla "Gazety Wyborczej Lublin" - "hipokryci".
zobacz także - IPN: zlikwidować 22 lipca. Mieszkańcy to 22 lipca Napoleona i Księstwa Warszawskiego