Drugoplanowy aktor Tomasz M., znany m.in. z "Plebanii" czy z "Na Wspólnej" trafił do aresztu w 2007 roku. Spędził za kratkami kilka miesięcy - mógł opuścić areszt po wpłaceniu kaucji. Dziś odpowiada z wolnej stopy.
Sprawa zaczęła się od tego, że policjanci w komputerze aktora znaleźli kilka tysięcy zdjęć i filmy o treści pornograficznej. Były na nich m.in. dzieci. Z ustaleń prokuratury wynika, że Tomasz M. ściągał pornografię z internetu, a potem przekazywał innym.
Aktor od początku nie przyznawał się do winy. Twierdził, że zdjęcia były mu potrzebne, bo pracował nad scenariuszem do filmu o molestowaniu nieletnich. Grozi mu do 8 lat więzienia.
Dziś sąd wydał postanowienie o zwróceniu akt do prokuratury. Aktora w sądzie na dzisiejszej rozprawie nie było. Do 5 listopada ma być znane uzasadnienie decyzji sądu. Wtedy prokuratura będzie się mogła od niego odwołać.
Źródło: Tokfm.pl