http://bi.gazeta.pl//i/obrazki/gamecorner/2009/GC09googleB.gifhttp://bi.gazeta.pl//i/obrazki/gamecorner/2009/GC09googleB.gifhttp://bi.gazeta.pl//i/obrazki/gamecorner/2009/GC09google.gif

Prokuratura znów się zajmie aktorem z "Plebanii"

Anna Gmiterek - Zabłocka, TOK FM
2009-11-03, ostatnia aktualizacja 2009-11-03 13:41

Sąd Rejonowy w Lublinie podjął we wtorek decyzję, że sprawa aktora Tomasza M. oskarżonego o rozpowszechnianie pornografii dziecięcej musi wrócić do prokuratury. O uzupełnienie materiału dowodowego przez prokuraturę wnosił sam oskarżony.

Tomasz M.
Fot. archiwum / AG
Tomasz M.
Drugoplanowy aktor Tomasz M., znany m.in. z "Plebanii" czy z "Na Wspólnej" trafił do aresztu w 2007 roku. Spędził za kratkami kilka miesięcy - mógł opuścić areszt po wpłaceniu kaucji. Dziś odpowiada z wolnej stopy.

Sprawa zaczęła się od tego, że policjanci w komputerze aktora znaleźli kilka tysięcy zdjęć i filmy o treści pornograficznej. Były na nich m.in. dzieci. Z ustaleń prokuratury wynika, że Tomasz M. ściągał pornografię z internetu, a potem przekazywał innym.

Aktor od początku nie przyznawał się do winy. Twierdził, że zdjęcia były mu potrzebne, bo pracował nad scenariuszem do filmu o molestowaniu nieletnich. Grozi mu do 8 lat więzienia.

Dziś sąd wydał postanowienie o zwróceniu akt do prokuratury. Aktora w sądzie na dzisiejszej rozprawie nie było. Do 5 listopada ma być znane uzasadnienie decyzji sądu. Wtedy prokuratura będzie się mogła od niego odwołać.



Źródło: Tokfm.pl