3 i 4 latek trafili do kliniki przy ul. Szpitalnej. Jeden z braci miał zapalenie płuc, bo doszło u niego do powikłań pogrypowych. - Zrobiliśmy im rutynowe badania, wirus AH1N1 potwierdził się - mówi TOK FM prof. Wojciech Służewski. Chłopcom podano lek antywirusowy, który na szczęście szybko poradził sobie z nową odmianą grypy.
- Włączyliśmy specjalny preparat (Tamiflu - dop. red.), który blokuje namnażenie się wirusa - dodaje kierownik kliniki obserwacyjno zakaźnej. Na pierwsze efekty leczenia długo nie trzeba było czekać. - Chłopcy szybko wracają do zdrowia, ich stan jest coraz lepszy - ocenia profesor. W najbliższych dniach pewnie wyjdą ze szpitala.
Wirusem świńskiej grypy dzieci zaraziły się kilka dni temu od cioci, która w odwiedziny przyjechała do nich ze Świdnicy. Kobieta w ostatnim czasie nie była zagranicą.
W tym roku w Wielkopolsce Sanepid zanotował już ok. 30 przypadków zakażenia wirusem AH1N1. W większości były to osoby wracające z wakacji w USA lub Hiszpanii.
Źródło: Tokfm.pl