- Strach się bać - mówią mieszkańcy miasta. - To jest obłęd co się dzieje, dzieci trzeba odwozić do szkoły bo jest strach, kupujemy petardy i strzelamy, żeby je odstraszyć.
Dziki przenoszą się do miasta bo taki styl życia bardziej im odpowiada. - Dziki nie chcą się już żywić w lasach, doszły do wniosku, że znacznie łatwiej i lepiej jest wokół domostw ludzkich - powiedział Radiu TOK FM Michał Śmigielski z-ca prezydenta Rybnika.
Urząd miasta przygotował ulotki, które mają ostrzegać przed dzikami, ale jak mówią mieszkańcy - "ulotki dzików nie odstraszą".
Odstraszyć mają je jednak myśliwi, którzy już planują polowanie. Problemowi niechcianej zwierzyny ma też zaradzić powołany przez Urząd Miasta sztab antykryzysowy.
Źródło: Tokfm.pl