Wiedzą, że ma wielkie serce, że dużo pomaga starszym ludziom, ale nikt go nie zna. - tak sobie myślę, że musi być to osoba związana z naszym regionem, być może jest to jakiś Niemiec, który musiał stąd wyjechać - zastanawia się Janina. - gościu po prostu nie chce się ujawnić, uszanujmy to - proponuje Józek.
Podobne podejście do sprawy mają także urzędnicy, choć jeszcze kilka lat temu próbowali dociekać kim jest człowiek, który tyle pomaga - pytałam pełnomocnika, przez którego się z nami kontaktuje, ale kilka razy usłyszałam "nie", więc dałam sobie spokój - uśmiecha się Katarzyna Szańska, sekretarz gminy Czaplinek przyznaje, że darczyńca stawia warunki, podkreśla kto ma skorzystać z jego pomocy - osoby najstarsze, z terenów wiejskich, ludzie, którzy kiedyś doświadczyli przykrych wydarzeń, czy są doświadczeni w jakiś sposób przez los - wymienia Szańska.
"Mocno bym go przytuliła"
Dzięki tajemniczemu sponsorowi starsi ludzie jeżdżą na wycieczki nad morze i chodzą na niezapomniane koncerty - sprowadził do nas Filharmoników ze Szczecina, opłacił koncert Mazowsza, opłacił przywóz seniorów ze wsi, z najdalszych krańców naszej gminy, oraz pozwolił aby po koncercie seniorzy odpoczywali w lokalu, bawili się z orkiestrą przy suto zastawionych stołach - wspomina Krystyna Wójtowicz - prezes klubu seniora w Czaplinku - jakbym go mogła poznać, to mocno bym go przytuliła - mówi z wielkim przejęciem pani prezes.
I choć dociekać kim jest ów tajemniczy sponsor próbowało wielu, w końcu mieszkańcy Czaplinka doszli do wniosku, że skoro "ten ktoś" chce pozostać anonimowy, niech tak będzie.
Cieszą się, dziękują i korzystają z atrakcji jakie im zapewnia - taka odrobina tajemniczości, gdzie wszystko jest z niej obdarte, jest potrzebna ludziom, zostawmy to w spokoju - prosi Krystyna - mieszkanka Czaplinka.
Źródło: Tokfm.pl