- Czy nami się ktoś interesuje, powiedz pani? - pyta reporterkę TOK FM jeden z handlarzy. - Prowadzę interes szmat czasu, 20 lat. No i teraz nie wiadomo, czy wyjść czy nie wyjść, czy co z towarem zrobić. Nikt nic nie wie. To nie tylko ja, ale wiele firm, pracowników zostanie bez pracy.
Rzecznik Prasowy PKP S.A. Michał Wrzosek powiedział, że firma informowała kupców o przebudowie już od dawna, i pisemnie i ustnie. - Być może najemcy nie powiedzieli o tym podnajemcom i stąd się wziął problem - uważa Wrzosek. Handlujący będą mogli wynajmować miejsce w galerii handlowej, ale już na nowych zasadach i w nowych cenach. Mają natomiast prawo pierwszeństwa.
Słowa rzecznika potwierdza pani Helenka, która sprzedaje góralskie kapcie. PKP dawno już powiedziało jej o remoncie, również o możliwości sprzedawania w galerii handlowej.
-Tak, my podostawaliśmy pisma, że jeżeli ktoś płacił czynsz i nie ma zadłużenia, będzie mógł wrócić. To jest tylko fakt, że małe firmy legną, bo czynsz będzie wielki - uważa pani Helenka, która mimo wszystko jednak optymistycznie patrzy w przyszłość. - Ja tam nie jestem wielką konkurencją, to gdziekolwiek miejsce znajdę. Jestem z Zakopanego, ale miejsca poszukam w Katowicach, bo wszyscy się mnie tu pytają, gdzie będę, jak dworzec będą remontować. To już niech to remontują. Zrobią i będzie ładniej - dodaje pani Helenka.
W przyszłym tygodniu ruszą główne prace związane z przebudową dworca. Zostanie zamknięty pierwszy fragment placu Szewczyka. W połowie września do obsługi pasażerów zostanie oddany dworzec tymczasowy od strony ulicy Andrzeja. Do tego czasu kupcy będą musieli znaleźć sobie inne lokum.
Źródło: Tokfm.pl